Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 czerwca 2017

Zestaw dla nowego czlonka rodziny

Kochani!
Gdy dowiedziałam, że moja kuzynka jest w ciąży od razu pomyślałam, że tym razem także postawię na coś co sama stworzę. Prezenty stworzone specjalnie dla kogoś są wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju. Może i takich zestawów jest dużo do kupienia, ale sam proces tworzenia jest cudowny. Nie chodzi o to, że kupujemy coś co zostało zrobione w szwalni, gdzie takich zestawów dziennie wychodzi kilkadziesiąt, kilkaset. Chodzi o tą unikatowość, o ten jeden jedyny egzemplarz.

Do uszycia miałam śpiworek, rożek i kokon. Kolorem dominującym miał być błękit oraz biała koronka. Miało być delikatnie i subtelnie. Wyzwanie było spore, a czy podołałam okaże się w trakcie użytkowania przez Marcela :)






Wszystkie wykroje robione na czuja, dlatego idealnie nie jest. Największym wyzwaniem i zaskoczeniem był kokon. Nie sądziłam, że wejdzie w niego tyle wypełnienia!
Uszycie całego zestawu zajęło mi całą wieczność, bo szyłam go prawie cały miesiąc. Oczywiście z przerwami, ale sam proces od stworzenia wykrojów, do obcięcia ostatniej nitki zajął mi bardzo wiele czasu. Oczywiście nie obyło się bez prucia, ale czym było by szycia bez tego ?

czwartek, 11 sierpnia 2016

Siostrzane literki

Kochani !
Pamiętacie literki jakie szyłam rok temu ? Było to imię małej wyjątkowej dziewczynki, a samo imię także było wyjątkowe. Minął rok, a na świecie pojawiła się siostra Michelle. 
Powiem Wam, że mam ogromne szczęście, bo litery szyję pisane wielkimi literami, a tym sposobem nie powstają mi literki z dziurkami typu a,o,d. Na szczęście i w tym projekcie nie było takich ciekawostek. Moje kolejne szczęście  było takie, że mogłam użyć praktycznie te same literki. Musiałam zrobić tylko szablon na jedną literkę. Mój kolejny fart to czas - na wykonanie zadania miałam ponad miesiąc. Od razu wzięłam się do pracy, jednak standardowo skończyło się tak, że całość skończyłam dzień przed odebraniem :) Ważne, że skończyłam. 

Chcecie poznać kolejne wspaniałe imię, które spodobało mi się od razu ? 



Cały ten projekt to jedno wielkie szczęście, które mi towarzyszyło od samego początku. 
A imię jest cudowne, prawda ?

środa, 29 czerwca 2016

Spodenki w wersji mikro

 Kochani!
W ostatnim poście pisałam, że będą ubrania. Jednak pewnie nie takich się spodziewaliście. Ja w sumie też nie, ale te małe i kolorowe spodenki są tak urocze, że mogłabym je powiesić w ramce i codziennie oglądać. Zupełnie coś innego, niż "dorosłe" duże ubrania.

W skład wchodzi 5 par małych spodni i spodenek w 5 kolorach.
Materiał to 100 % bawełna t-shirtowa, która w uszytkach dla dzieci sprawdza się idealnie. Materiał dopuszcza powietrze, które sprawia, że skóra oddycha, a Mały się nie poci. 


 Nie chciałam, aby każde były w tym samym rozmiarze, więc każde są minimalnie mniejsze/większe/krótsze/dłuższe.

Te małe gumeczki są tak urocze. To marszczenie i te kolory wyglądają razem obłędnie. 

Wykrój z jakiego korzystałam zrobiłam sama, ponieważ ciężko było mi znaleźć w internecie takie proste spodenki w tym wyjątkowo malutkim rozmiarze. Skorzystałam z najmniejszych spodenek jak udało mi się znaleźć w secondhandzie. 

Całość szyłam białą nitką. Na początku ściegiem prostym, a następnie wszystko wykończyłam zwykłym zygzakiem z użyciem stopki overlokowej, która ostatnio jest moim ulubionym "gadżetem" szyciowym. 

Problemy miałam z odszywaniem nogawek, były tak malutkie, że ledwo mieściły się na wolne ramię mojej Balleriny. Szyjąc powoli daliśmy radę :)

I powiem Wam to samo co Joulenka i MamaMiSzyje. Szycie hurtem to świetna sprawa. Całość podzieliłam na etapy. Wykrój, zszywanie nogawek, góra, nogawki - wpierw ściegiem prostym, a potem zygzakiem. Między jednymi, a drugimi spodenkami nie obcinałam nawet nitki, żeby wyszło szybciej i oszczędniej.

czwartek, 16 czerwca 2016

Słonie - wersja powiększona

Kochani! 
Szycie dla dzieci ogarnęło mną bez reszty. Szyję dla tych mniejszych i większych. Tym razem padło na słonie - oczywiście ich wykrój pojawił się w internecie już dawno temu, ale wtedy nie było mi po drodze z nimi. Do tego czasu uszyłam jednego małego Podróżniczka, jednak wykrój zupełnie inaczej prezentuje się w większym rozmiarze.

Tym razem powstały dwa - każdy w innym wymiarze, aby nie było za nudno. 
 Słoń w gwiazdki ma wymiary 15 x 20 cm. Był to mój pierwszy słoń, jednak pojawił mu się jakiś mały garb, który zobaczyłam dopiero po wypchaniu. U tego słonika uszy zostały przestębnowane.

Drugi jest większy, bo ma wymiary 25 x 18 cm i prezentuje się na prawdę świetnie. 
Słoń kibic ! Może te kropki są mylące, ale wpisuje się w temat Euro :)

Daję słowo, że następnym razem będzie ubraniowo ;) Trzymajcie kciuki za pogodę, abym mogła wyjść zrobić zdjęcia.

czwartek, 2 czerwca 2016

Kowbojski zestaw

Kochani!
Powiem tak: mam ogromną sklerozę. Ostatnio jeszcze większą niż zwykle, ale powiedźcie mi czy można zapomnieć jak się szyje poszewkę na poduszkę z zakładką do środka ? Na Uszyj jasia uszyłam takich setki, a jednak zapomniałam jak się składa taką prostą poszewkę. Dobrze, że zdaje sobie sprawę z mojej niepamięci i przed szyciem spięłam i przewróciłam na prawą stronę. Sama musiałam skorzystać z tutorialu, który przygotowałam ponad 2 lata temu! I co najlepsze : zdał egzamin :)

A teraz do rzeczy. Z pięknej kolorowej bawełny uszyłam dwa zestawy składające się z poszewki na poduszkę o wymiarach ok. 42 x 42 cm i dwustronnej przytulanki. Wszystkie elementy z iście kowbojskim nadrukiem.


Przytulanka ma wysokość ok. 40 cm.

No i oczywiście nie mogło zabraknąć mojej metki wyszytej na Ballerinie. 
Zakładka zszyta ściegiem dekoracyjnym.

Całość odszyta dookoła ściegiem prostym, a następnie ściegiem overlokowym z użyciej dedykowanej do tego stopki.

Jeden zestaw powędruje w ramach prezentu, natomiast drugi jest wolny i czeka na nowego właściciela :)

czwartek, 19 maja 2016

Sensorki dla dzieci z imieniem - moje pierwsze pikowanie

Kochani!
Już bardzo nie długo, ale na prawdę bardzo szybko nasza familia powiększy się o dwa małe i urocze dzieciątka, których na tym świecie nie można przyjąć z pustymi rękoma. Mam nadzieje, ze jako dobra ciocia spiszę się najlepiej jak tylko potrafię. Jednak, żeby nasze relacje były świetne od początku trzeba dbać o dziecię od początku, dlatego uszyłam dla każdego  małego dżentelmena po sensorku czy też mini podusi do miziania i tarmoszenia za wszystkie wystające metki , a to wszystko wykonane z bawełny 100 % Ikea oraz polaru minky z zewnątrz, a w środku warstwa bawełny i owaty, aby móc wypikować imię. Tak, tak. Wypikować. W tych małych projektach pierwszy raz podjęłam się próby pikowania i to na dodatek nie takiego zwykłego, tylko takiego Wow ! z imieniem.


Co ciekawe pikowałam dwiema różnymi stopkami do tego przeznaczonymi i różnica jest widoczna od razu.
Ksawery został zrobiony zwykłą stopką do cerowania/pikowania. Materiał bardzo łatwo mi uciekał i musiałam wkładać ogrom siły, aby móc "sterować".

Maksiu został wyszyty stopką ze sprężyną i ta bez wątpienia wygrała. Materiał był tam gdzie chciałam, a sam napis jest bardziej wyraźny. Nie ma "skosów" na boki ;)

Kolejnym moim obiektem wzdychań jest moja metka - wyszyta literami i wszyta do metkowca jako jedna z metek do tarmoszenia. Niby nic, a cieszy :) Litery wyszyte dzięki mojej Texi Ballerinie.


 Wiem, wiem. Za dużo fascynacji projektem, ale jestem z tych małych metkowców bardzo zadowolona. Nie tylko ze względów rozwojowych i tych estetycznych, ale przede wszystkim dlatego, że zrobiłam to dla małych szkarbów, których jeszcze nie widziałam, ale wiem, że już skradły mi serce :)

czwartek, 28 maja 2015

Zoo w paski

Cześć !
Dziś mam dla Was ogrom zdjęć z mojego zoo.
Ostatnio przeglądałam blogi/strony/pinteresty i inne uzależniające portale i wpadłam po uszy.
Moje serce skradły proste przytulanki w każdym kształcie - najczęściej zwierzęcym. 
Z metkami, wstążkami, guzikami i bez tych wszystkich ozdobników po prostu z materiału. 
I zaczęłam kroić i kroić i kroić i tak kroiłam do północy. 
Aż uzbierała się niezła gromadka do szycia. 
Następnego dnia szyłam, kolejnego wypychałam i zszywałam dziury do wypychania. 
I teraz mam niezłe zoo ! 
Nie mam co z nimi zrobić, bo dzieci nie ma.
Zwierzęta opanowały cały mój pokój. 

Białe i błękitne paski. 

Na pierwszym zdjęciu wieloryb jakby ktoś miał problem z rozpoznaniem ;)



A to jest dinozaur ;)


A teraz druga wersja kolorystyczna. Białe i granatowe pasy.



Sami widzicie, że wpadłam po uszy ! 
Serio. Już leży kolejna seria do szycia. 
Co mam z tym zrobić ? 
Szyć dalej maskotki i gromadzić czy radzicie mi napawać się tylko zdjęciami ? 

czwartek, 14 maja 2015

Jak uszyć zawieszkę do smoczka ?

Cześć !

Dziś przygotowałam dla Was tutorial. Tym razem coś dla dzieci. 
Ja dzieci jeszcze nie posiadam, ale je uwielbiam i kocham z nimi pracować. Nie bez powodu pracowałam na półkoloniach, przy organizacji urodzin czy też jako niania. Czasami potrafią dać nieźle w kość, ale i tak kocham te zajęcia bezgranicznie. 

Wróćmy do tematu. Tym razem mam dla Was coś dla dzieci, które używają jeszcze smoczka. 

Z potrzeby kuzynki Narzeczonego, która powiedziała, że musi kupić zawieszkę do smoczka, bo jej córka cały czas rzuca, a nie widziała w żadnym sklepie w którym byliśmy. 

Jeśli chcecie uszyć taką zawieszkę dla dziecka to zapraszam na tutorial :)

Lista potrzebnych rzeczy :
- kawałek materiału o wymiarach 7 x 35 cm. 
- 25 cm gumy o szerokości ok. 2 cm. 
- rzep lub napa do zapięcia smoczka
- uchwyt od szelek
- dwie agrafki
- sprawna maszyna do szycia
- ok. 30 minut.

1. Kawałek materiału składamy prawą stroną do prawej w połowie i zszywamy. Brzeg możemy obszyć zygzakiem lub overlockiem. 

2. Przewracamy na prawą stronę. 
3.Wciągamy gumę za pomocą agrafki. Na jeden koniec agrafki przypinamy gumę, wkładamy agrafkę do środka i naciągamy materiał. Na drugi koniec gumy również możemy przypiąć agrafkę, aby nie wciągnąć za daleko gumy. 

Gdy mamy już wciągniętą gumę i agrafki z dwóch stron przytrzymujemy gumę, aby nam nie uciekła i razem z gumą spinamy materiał jak na zdjęciu poniżej.

Teraz musimy mocno przytrzymać jedną ręką koniec, aby guma nie uciekła i zszyć na maszynie. Ja to zrobiłam zygzakiem. 
Następnie to samo robimy z drugiej strony, czyli chwytamy, żeby guma nie uciekła i zszywamy. 

Teraz montujemy klamrę od szelek.
Aby przypięcie się trzymało musimy je zszyć. 
Robimy tak jak na zdjęciu i zszywamy. Ja to zrobiłam ściegiem prostym. 

Powstaje coś takiego:

 Teraz na drugim końcu przyszywamy rzep lub napę. Ja wybrałam napę, bo trudniej ją odpiąć dziecku.

Zawieszka gotowa :)

Mam nadzieję, że spełnia swoją funkcję :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...