Kochani!
Washpapa ogarnęła cały szyciowy świat. Jest jej coraz więcej i w coraz to piękniejszych wykonaniach i różnych wcieleniach. Jeśli nie wiecie co to takiego to więcej o nim pisałam w moim wpisie z koszem na gazety.
Tym razem powstała u mnie torebka z tego cudownego papieru. Zainspirowana torebką Natalii, poprosiłam o radę i dzięki uprzejmości tej zdolnej kobiety uszyłam swoja własną wersję.
Do uszycia użyłam arkusz pół arkusz washable craft paper oraz wigofil na rączki.
I zdjęcie, które pokazuje jakiej wielkości jest torba. Jest duża i jak widać pięknie odbija promienie słońca :)
Ponownie napiszę, że lepiej przewraca się materiał gdy jest mokry. To jest najważniejsza rada przy szyciu tego cuda ;)
Na razie to na tyle. Niebawem wracam do Was z recenzją po użytkowaniu. Sprawdzimy ile tak na prawdę wytrzymuje torebka z papieru oraz jak wygląda po testach :)
Trzymajcie się !