Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narzutka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narzutka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 października 2016

Nastała jesień

Kochani!
W ostatnim wpisie pokazałam Wam letnią sukienkę w kolorowe motyle. Od tego czasu moje UFO'ki (UnFinishedObjects) mnie przytłoczyły i sama nie wiedziałam co mam pierwsze skończyć. Moja szuflada z projektami nieskończonymi jest pełna, ale powoli ją opróżniam. Część będę kończyć, części się pozbędę - będę robić selekcję.

Tym razem wielkim skokiem w następną porę roku uszyłam narzutkę z bardzo ciepłej dzianiny swetrowej, którą udało mi się kupić w baaardzo atrakcyjnej cenie :) Na zdjęciach widać, że materiał jest o dosyć luźnym splocie, ale wbrew pozorom jest bardzo ciepła.
Sam materiał czekał na wykorzystanie prawie rok, aż w końcu odrysowałam wykrój od swojej narzutki i schowałam do szuflady. Na szczęście zabrałam się za szycie i powstała.
 


Początkowo plan był taki, aby narzutkę podarować Mamie, ale niestety rękawy są za wąskie, więc została ze mną. Będę miała bardzo ciepły otulacz na jesienną aurę :) 
A przy okazji moja szuflada U.F.O została pomniejszona o jedną rzecz :)
Czułam bardzo mocne obciążenie tymi zaczętymi rzeczami i dopóki ich nie ogarnę nie zabieram się za nim nowego. Maksymalnie 3 projekty - taki mam plan. 
A Wy macie takie długodystansowe projekty ?

czwartek, 28 lipca 2016

Letnia narzutka przeciw opalaniu

Kochani !
Pewnego pierwszego słonecznego weekendu w tym roku wybrałam się nad jezioro. Oczywiście zabrałam ze sobą cały wór maskotek do zszywania, aby nie leżeć bezczynnie. Było to jeszcze w maju o ile mnie pamięć nie myli, albo może na początku czerwca. I spaliłam się ramionach. Pierwsze słońce dało mi popalić. Paliło mnie okropnie jak w pracy musiałam mieć ciężki T-shirt na ramionach, który wydawało mi się, że waży 10 kg. 
Stwierdziłam, że uszyję letnie wdzianko/narzutkę/naramiennik. Zwał jak zwał. Narzutkę uszyłam już dawno, bo maksymalnie 2-3 dni po całym wypadzie i do tej pory nie miałam okazji jej przetestować w promieniach słonecznych. Jak uszyłam tak nagle słońce zaczęło przychodzić albo wtedy kiedy byłam w pracy, albo wtedy kiedy nie miałam ochotę wyjść z mieszkania, albo nie przychodziło wcale, albo nie było już tak intensywne.

Tak, więc zdjęcia zostały zrobione na manekinie. I powiem Wam, że bardzo mi się podobają :)

Tył delikatnie wydłużony i zaokrąglony.

Tutaj widać, że materiał jest na prawdę delikatny.  
Z ciekawości zważyłam narzutkę i okazało się, że waży zaledwie 36 gram.

Technicznie rzecz ujmując to wykrój zrobiłam sama - metodą na oko. Materiał złożony na pół, następnie wycięcia pod pachami i na samym środku rozcięciu z przodu.
Rękawy zszyte ściegiem prostym  i zygzakiem, a całe podwinięcie wykonane stopką do obrębiania/podwijania krawędzi. Podwijanie zajęło najwięcej czasu, bo ok. pól godziny. Gdybym nie miała tej stopki robiłabym to chyba z 5 godzin, ponieważ materiał jest bardzo lejący. 

A na koniec: jeśli pogoda nagle się zepsuła to wiedz, że szyję coś na lato  ;)


piątek, 4 marca 2016

Słoneczna narzutka z papavero

Jak już Wam wspominałam uwielbiam wykroje z papavero. I tym razem się nie zawiodłam. Chciałam uszyć prostą narzutkę z "latającym" i fikuśnie układającym się przodem.
Aby przywołać wiosnę (w nadziei na lato) wybrałam bawełnę T-shirtową 100 % o pięknym słonecznym kolorze. W oryginale bluza z falą jest uszyta z grubej dzianiny dresowej, dlatego wersja papavero jest bardziej na zimę/jesień.

Całą narzutkę wykończyłam szyjąc podwójną igłą. Dzięki temu całość prezentuje się estetycznie.

Na początku bałam się szycia podwójną igłą, jednak teraz mogę powiedzieć, że strach ma wielkie oczy. Szyje się bardzo podobnie jak pojedynczą, tylko efekt jest ciekawszy. 

Tutaj macie przykład tego jak w rzeczywistości wyglądają ściegi wykonane podwójną igłą.
A co ciekawe szyjemy na prawej stronie materiału, a nie na lewej. Na lewej powstaje nam plątanie jak na dolnej części zdjęcia.

Następnym razem minimalnie zwężę rękawy, bo są lekko za duże. Jeśli ktoś nie lubi obcisłych rzeczy to może brać się za szycie bez żadnych modyfikacji.  Bardzo polecam ten wykrój. Nie jest skomplikowany, a daje bardzo interesujący efekt. Uwielbiam takie modele, także mam nadzieję, że jeszcze go wykorzystam.

czwartek, 4 lutego 2016

Koronkowa narzutka

W ostatnim tygodniu nie było wpisu, ale mam nadzieję, że mi wybaczycie, ponieważ przygotowuję pracę na konkurs szyciowy i jestem bardzo przejęta, aby wszystko było tak jak należy,bo do wygrania jest moje małe marzenie. To co przygotowałam pokażę Wam w następnym wpisie, a dziś chce Wam pokazać moje początki z maszyna,gdy jeszcze  prosiłam mamę o pomoc w nawlekaniu nitek w maszynie. Koronka + milutka bawełna(?) = narzutka z raglanowym rękawem.  Nie mam pojęcia jak to uszyłam nie wiedząc nic na temat szycia.
Pamiętam, ze pobrałam jakiś wykrój na najprostsza bluzkę z papavero, wycięłam materiał i zawołałam mamee na pomoc co i jak. I jakoś dałyśmy rade jak widać na załączonych zdjęciach.
 Nie mam pojęcia co to za paskudna nitka na zdjęciu !


Narzutka sama w sobie jest ciekawa według mnie. Jednak zapomniałam o niej i znalazłam ją w głębinach szafy. Teraz widzę, jaka jest dopasowana do talii i sam wykrój może służyć jako baza.

środa, 24 czerwca 2015

Uszyłam narzutkę !

Cześć !
Ostatnio bardzo mnie mało na blogu ze sprawami typowo szyciowymi, ale obiecuję i sobie i Wam, że wracam i zaczynam szyć ;)
Teraz chcę Wam pokazać to co uszyłam już dawno, ale dopiero wczoraj dokończyłam. Tak to jest jak coś zostawiam i mówię, że skończę później, dlatego zamiast odkładać powinnam wszystko robić od początku do końca w możliwie jak najkrótszym czasie. 
Tytułowa narzutka jest z dresówki w dwóch kolorach - szarym i czarnym. Na początku miała być tylko szara, ale stwierdziłam, że będzie za nudno dlatego powycinałam jeszcze prostokąty na wykończenie i dorobiłam pseudo kołnierz/kaptur i taka wersja miała już pozostać, jednak po kilku wyjściach stwierdziłam, że przydałoby jakieś zapięcie - i tak dopiero wczoraj dodałam jedną napę.

Muszę pochwalić mojego Narzeczonego, który jak poprosiłam o pomoc przy przytrzymaniu długiej linijki zabrał mi ją i zrobił mi piękny prostokąt. Tak to jest, gdy się prosi o pomoc osobę, która twierdzi, że zrobi to szybciej i lepiej :p Ale faktycznie jemu wyszedł piękny prostokąt. Do tego dziury na rękawy. I proste rękawy od wykroju losowej bluzki z Burdy. Świetnie wszywało mi się rękawy i chyba właśnie dlatego będę szyć kolejne narzutki :)



Tak wygląda moja narzutka. Wiem, że szału nie ma. Lubię w niej to, że jest uniwersalna to znaczy, że mogę ją założyć na różne okazje, bo przez ten długi kołnierzo-kaptur można sobie formować przód albo zrobić sobie owinięcie wokół szyi w czasie wiatrów.

A od dziś ta książka będzie wypełniać moje dni ! 
Nie mogłam się doczekać kiedy w końcu zapiszę się na prawo jazdy i dziś stał się ten historyczny dla mnie moment :) Trzymajcie kciuki bo na razie mało ogarniam z tego wszystkiego, ale obiecuję, że zanim wyjadę na drogi się świetnie przygotuję ;)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...